niedziela, 16 marca 2014

08. Rozdział 8

 - Daj spokój, Harry! Nie mówi mi, że zmieniłeś zadanie. Twoja mama się zgodziła! - Liam praktycznie jęknął w porze lunchu. To nie było tak, że Harry nie chciał iść na imprezę, on po prostu nie chciał opuszczać Louisa. Zwłaszcza w sobotę, ponieważ wtedy nie miał szkoły i mógł spędzić z nim cały dzień. Mimo, że nie był pewien, co dokładnie było między nim i Louisem, wiedział, że czuł się zagubiony bez Louisa i był całkowicie pewien, że Louis czuł się to samo.

- Szczerze mówiąc Liam, mama dosłownie nic nie powiedziała, tylko słowo "ewentualnie". Doszedłeś do wniosków zbyt szybko. - Liam przewrócił oczami i wziął gryza sałatki. - Poza tym, słyszałem, że ma być tam alkohol, a ja nie należę do tych półnagich, pijanych nastolatków.

Liam zaśmiał się ponuro. - Od kiedy? Myślałem, że kogoś szukasz. - dokuczył mu i zaśmiał się. - Ale wiesz, że nie trzeba pieprzyć kogoś, gdy idzie się na imprezę. Nawet nie trzeba pić, żeby dobrze się bawić z przyjaciółmi. Jeśli zapomniałeś, to nie mogę pić, bo moja nerka może mnie zawieść ponownie. Zresztą nie chcę być sam.

Zawsze czuję się sam, bez Louisa.

- Cóż, myślę, że masz rację. Przyjdź jutro po południu, okej? Pójdziemy razem.

***

Szedł szybko drogą, rozglądając się po przodzie domu w poszukiwaniu niebieskich oczu. Louis obiecał, że tam będzie, kiedy przyjdzie ze szkoły, ale Harry wiedział, że miał na myśli, gdzieś gdzie mógłby go zobaczyć. Może Louis był nieśmiały i nie chciał się spotkać z jego matką.

Harry ruszył na tył ogrodu, spodziewając się chłopca, który siedziałby na huśtawce, śpiewając swoje piosenki. Ale Harry nie spotkał się z nikim, prócz kwiatów i gałęzi.

Prychnął i ruszył nogami, na przemian odwracając głowę raz w lewą raz w prawą stronę między rzędami roślin. Otworzył usta, by zawołać, ale szybko je zamknął, patrząc przez ramię, aby upewnić się, że jego mama była wewnątrz domu. Jak kłopotliwe byłoby, gdyby złapała go krzyczącego do nieznajomego? Harry uśmiechnął się trochę, ale jego uśmiech zniknął, gdy usłyszał uderzenie, pod swoim stopami.

Jego brwi uniosły się, jak odgarnął rośliny i liście na bok, odsłaniając drewniane drzwi, które zostały przykręcone na kłódkę. Jego oczy powędrowały po ciężkiej desce i zardzewiałym metalowych uchwycie, który wyglądał na solidy i otworzenie go, zajęłoby dużo czasu. Trzeba było młotka, by go otworzyć.

Westchnął i stanął prosto, udał się w kierunku przedniej części domu. Zamarł, gdy jego oczy spotkały się z kolorem granatowym.

Przed nim stała młoda dziewczyna, około czterech stóp wysokości, miała blond włosy, które kończyły się na jej ramionach. Stała prosto, miała na sobie brązową sukienkę z podartymi rękawami, które odsłaniały jej białą jak papier skórę.

Jej duże, okrągłe oczy były jasne ze szczęścia, gdy patrzyła na Harry'ego, a jej różowe usta powoli ciągnęły się w uśmiech.

- Cześć! - powiedziała, przenosząc wzrok na loki Harry'ego. - Louis miał rację, masz piękne włosy.
Harry uniósł brwi, otwierając usta, żeby coś powiedzieć, ale przerwał mu inny głos.

- Phoebe! Mówiłem Tobie i Twoim siostrom, że pod żadnym pozorem nie możecie wychodzić na zewnątrz, gdy Harry i jego rodzina są w domu! - krzyknął Louis, wychodząc za rogu krzewu. Podbiegł do siostry i chwycił ją mocno za rękę, jednak rozluźnił uścisk, kiedy spojrzał na twarz Harry'ego.

Louis podszedł do niego bliżej, puszczając rękę siostry i owinął swoje ramiona wokół Harry'ego, całując go delikatnie w policzek. - Cześć. - powiedział cicho.

Harry uśmiechnął się i położył ręce wokół małej talii Louisa, przytulając się do niego i zamykając oczy, gdy poczuł miękkie usta ocierających się o jego skórę.

Wszystko za szybko się skończyło, jak blondynka podeszła i odciągnęła Louisa, łapiąc go za rękę. - Hej, Lou. Kto to jest? - Harry spojrzał w kierunku dziewczyny, chwytając rękę Louisa.

- To jest jedna z moich młodszych sióstr, Phoebe. Przykro mi, jeśli Cię przestraszyła. - odwrócił się, by spojrzeć na nią ze zmrużonymi oczami.

Harry wzruszył ramionami. - Jest w porządku. Rozumiem, dlaczego nie chcesz, żeby była na zewnątrz i wokół. Zbyt wiele pytań, tak?

Louis kiwnął głową i uśmiechnął się zadowolony z tego, że Harry rozumie. Podniósł Phoebe na biodro i z powrotem chwycił rękę Harry'ego. - Chcesz poznać inne moje siostry?

Harry ścisną rękę i wrócił do uśmiechu, kiwając głową i ruszając z Louisem w kierunku bramy.

***

- Więc Daisy i Phoebe są bliźniaczkami i mają siedem lat. Felicite ma dwanaście, a Charlotte czternaście, już ją spotkałeś. - podkreślił Louis, wskazując na każdą dziewczynkę po kolei.

Harry nie wszystko rozumiał, ale Louis wytłumaczył mu niejasności. Louis wydawał się mieć kontrolę nad wszystkim, dziewczynki robiły wszystko, o co je poprosił. Harry przepuszczał, że to dobrze, widząc jaki Louis był dobry, po tym co zrobił jego ojczym.

- Miło było was poznać dziewczyny, ale myślę, że muszę już wracać do swojej mamy. - oznajmił Harry i spojrzał na Louisa, który zmarszczył brwi i dąsał się na niego. - Och, Harry! Widzę Cię dopiero dwadzieścia minut...

Harry uśmiechnął się i przytulił Louisa, pozostawiając pocałunek na jego włosach.

- Cóż, Ty możesz widzieć mnie do końca życia. Myślę, że nic się nie stanie przez tą godzinę lub dwie, kochanie. - Harry zaśmiał się i poczuł ciepło, które rozprzestrzeniło się po jego ciele, gdy Louis przytulił się głębiej w jego pierś.

Cztery dziewczynki siedziały na ławce, zbyt zajęte swoją rozmową, by zauważyć co się dzieje między dwoma chłopcami. Harry wyrwał je z ich własnego świata, kiedy krzykną do "do zobaczenia", gdy wyszedł i zamknął drzwi bramy, pozostawiając z tyłu oszołomionego Louisa.

11 komentarzy:

  1. kurcze, wspaniałe tłumaczenie!
    może powinnam to na samym początku w poprzednich rozdziałach pisać, ale teraz dopiero to dostrzegłam.
    aż miło się czyta, czekam na kolejny rozdział!
    @niallver :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne tłumaczenie!
    czekam na kolejny!
    @my_justin1994

    OdpowiedzUsuń
  3. ahh, świetne tłumaczenie!
    czekam na kolejne rozdziały :)
    pozdrawiam,
    @ilypena

    OdpowiedzUsuń
  4. Te rozdziały są zdecydowanie za krótkie! Ledwo zdążę, się wciągnąć a tu już koniec :(
    Niemniej uwielbiam to i jestem strasznie ciekawa jakie będą losy Harry'ego i Louisa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie tłumaczysz :) ♥
    @cutelarreh

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki słodki Larry moment na końcu *-*
    Awww.. *-*

    Czekam na kolejny rozdział : )
    @OwhMyStyles

    +Wybacz, że dopiero teraz komentarz, ale wcześniej ciągle zapominałam ;-;
    ++ Haha, świetne tłumaczenie :D:D

    OdpowiedzUsuń
  7. UWIELBIAM TOOOO, MATKOO CAŁY CZAS CZEKAM NA NOWE, ŻADNE FF TAK MNIE NIE WCIĄGNĘŁO

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy pojawi się coś nowego? Halo, ja czekam!

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedy nowy rozdział słońce? Już prawie czerwiec, tęsknimy troszku

    OdpowiedzUsuń
  10. eeeej ja wciąż czekam ;((((((
    widzisz moje łzy?

    OdpowiedzUsuń