sobota, 1 marca 2014

00. Prolog

Zanim przeczytasz Prolog, najpierw przeczytaj opis (x).

Wziął ze swojego pudełka taśmę i worki, Harry był gotowy do pracy. Zarzucił plecak na ramiona i przesunął ręką po swoich splątanych lokach, jego oczy powędrowały po pustym pokoju. Łóżko było pozbawione wszystkiego, został tylko materac. Biurko zostało wyczyszczone, tak samo jak szafa. Czuł się jakby to był zupełnie inny pokój niż ten, w którym dorastał.

- Harry, jesteś gotowy? - zwróciła się do niego Gemma idąc po schodach. Głowa Harry'ego wyskoczyła przez drzwi, zanim podniósł rączkę walizki i wyszedł na korytarz.
- Tak, jestem! Powiedz mamie, że zaraz przyjdę na dół z torbami - odpowiedział i usłyszał przytłumione "w porządku". Zaczął ciągnąć bagaże po schodach.

***

Zajął swoje miejsce na tylnym siedzeniu samochodu. Harry trzymał wzrok za oknem, biorąc w zasięg pola i trawiaste równiny, które otaczały jego nowy dom. Gemma przerwała ciszę, rozpaczliwie starając się nawiązać rozmowę.

- Więc... Harry zaproponował ten dom, prawda? Jak on wygląda? - Harry nie mógł uwierzyć, że jego siostra nie słyszała o Grande Manor. Wszyscy w mieście plotkowali na temat tego domu. Kiedy ogłoszono, że kupiła go rodzina, ludzie zaczęli mówić. Zastanawiali się, w jaki sposób rodzina może być tak odważna, żeby nawet wejść do środka bramy posesji legendarnej. Kiedy powiedziano im, że to rodzina Stylesów, wszystkie dzieci w klasie Harry'ego oszalały, rzucając na niego pytania. Jeden chłopak nawet przyznał się, że będzie się za niego modlił.

- Cóż, teraz jesteśmy tu. Uważam, że to bardzo piękny dom. - uśmiechnęła się Anne.
Harry patrzył, jak jego siostra spojrzała na zewnątrz w pełnej grozie. Był oszołomiony pięknem domu, kiedy pierwszy raz go zobaczył. Wiele okien obejmowało trzy piętrowy dwór, wszystkie były pokryte ciemnymi zasłonami. Okno powyżej drzwi było największe, jednak zaokrąglone na górze. Chłopak wychylił się bardziej i zobaczył wysokie na osiem metrów, duże drewniane drzwi. Krajobraz był wspaniały, dom był tylko jego akcentem. Kilkadziesiąt krzewów uprawianych z wszelkiego rodzaju kwiatów, rośliny które absolutnie zapierały dech w piersiach. Posągi aniołów i zwierząt, które były zdecydowanie warte czasu, żeby je wyrzeźbić. Do góry winęła się winorośl roślin i mchu, tworząc płaszcz domu, dzięki czemu wyglądał starożytnie, ale pięknie. Ogólnie rzecz biorąc, trudno było oderwać od niego wzrok.

Anne uśmiechnęła się, wysiadając z samochodu, aby odblokować bramę. Pozwoliła sobie na duży oddech, gdy brama ujawniła scenę. Odwróciła się, aby zobaczyć jak obydwoje jej dzieci patrzyły przeszklonymi oczami i opuszczonymi szczękami na widok domu.
- Poczekajcie, aż wejdziecie do środka - powiedziała z małym uśmieszkiem na twarzy, idąc z powrotem w stronę pojazdu. Gemma odbiła się lekko od fotela.
- O Boże, jakie to ekscytujące! - "Tak... ekscytujące." pomyślał Harry, kiedy obserwował huśtawkę związaną na wysokim drzewie, która kołysała się samotnie w przodu i w tyłu.

6 komentarzy:

  1. Świetny prolog, piszesz ciekawie -
    nic innego nie zostało jak czekać
    na rozdział 1 ;) xx

    OdpowiedzUsuń
  2. jak najbardziej mi sie podoba.
    prolog jest bardzo tajemniczy, czekam na pierwszy rozdział:)
    @niallver

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest mój pierwszy blog o larrym, który mi się spodobał. Czekam na rozdziały x

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie tajemniczy prolog! Jestem pod wrażeniem :)
    Nie mogę się doczekać ciągu dalszego :)
    Życzę dużo weny.
    ~@ilypena

    OdpowiedzUsuń
  5. Tajemniczo :o
    Bardzo mi się podoba jak na razie ^_^
    Czekam na tłumaczenie pierwszego rozdziału :D

    @OwhMyStyles

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski prolog ☆ Zaraz przeczytam 1 rozdzial ;)
    @begleekbehappy

    OdpowiedzUsuń